One holds one's breath



 
IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Centrum miasta

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Evannescenty
Admin
avatar

Nazwisko : de Lother
Imię/pseudonim : Evannescenty/Neiss
Wiek : 29
Broń : Obstawa z ludzi, dwa miecze i sztylet.
Wygląd : Wysoki, umięśniony blondyn. Ma masywną szczękę i przydługie, jasne włosy. Potrafi ostrym spojrzeniem jasnoniebieskich oczu prześwietlić każdego na wylot. Ma bliznę przechodzącą przez prawą łopatkę od karku do linii bioder i skomplikowany, spiralny tatuaż na ramieniu.
Fabularnie : Próbuje się dogadać z braciszkiem.
Liczba postów : 77

PisanieTemat: Centrum miasta   Sob Paź 19, 2013 4:18 pm

Powrót do góry Go down
Maeve Scathach

avatar

Nazwisko : Scathach
Imię/pseudonim : Maeve Orla
Wiek : 20 lat
Broń : łuk, sztylecik
Wygląd : Kobieta o jasnej karnacji potęgowanej przez kruczoczarne, kręcone włosy sięgające za ramiona. Posiada stalowoniebieskie oczy o zawadiackim wyrazie, spoglądające spod kurtyny czarnych rzęs. Jest przeciętnego wzrostu oraz wagi.
Fabularnie : wolna
Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Centrum miasta   Sob Gru 28, 2013 8:21 pm

//Wyrażam zgodę na udział mistrza~//

Kap. Kap. Kap. Wszechogarniające odgłosy deszczu irytowały  ją dogłębnie, gdy długimi krokami przemierzała prawie opustoszały rynek. Co też podkusiło ją do wymknięcia się z ciepłego budynku siedziby magów i wyjścia na taką pogodę? Uśmiechnęła się do siebie idiotycznie-  zdecydowanie wolała moknąć, niż być obarczaną przez mistrzów jakimiś niedorzecznymi zadaniami, które i tak nic w istocie nie znaczą ani nie przybliżają do wyjaśnienia powodu zatrzymania czasu. Prawdę powiedziawszy, nie obchodziły ją tego typu badania. Obecny stan rzeczy podobał jej się, mogła dłużej cieszyć się urodą i życiem. Poprawiła przewieszony przez ramię kołczan oraz łuk. Może by się wybrać na jakieś polowanie? Odpada- i tak są małe szanse, że spotka jakąkolwiek żywą zwierzynę łowną. No, chyba, że liczyć by ludzi, ale polowanie na nich jest raczej nielegalne, a przynajmniej niemoralne. Naciągnęła przemoknięty kaptur na mokre włosy; owszem, mogłaby wytworzyć dookoła siebie jakąś "tarczę" czy coś, jednak i tak przemokła, poza tym nie chciała się "ujawniać".
-Cholerni żywiołacy- syknęła pod nosem zatrzymując się przy fontannie. Usiadła na ziemi ze splecionymi nogami, oparła się o jej marmurową krawędź i spoglądała w kierunku rynku, gdzie sporadycznie przebiegali jacyś ludzie. Westchnęła unosząc głowę do góry. -Nie wystarczy już tego deszczu?- mruknęła do siebie uśmiechając się półgębkiem.
Powrót do góry Go down
Victoria
Admin
avatar

Nazwisko : A'tiarne
Imię/pseudonim : Victoria
Wiek : Wygląda maksymalnie na 19 lat.
Broń : Sztylet.
Wygląd : Dziewczyna o drobnej, aczkolwiek kobiecej budowie, której chuda twarz otulona jest prostymi, rudymi włosami. Posiada ostre kości policzkowe, nienaturalnie jasne oczy i lekko ironiczny uśmiech. Na ciele uzdrowicielki znajduje się kilka charakterystycznych blizn.
Fabularnie : Gdzieś tam na rynku, czy coś.
Liczba postów : 61

PisanieTemat: Re: Centrum miasta   Pon Gru 30, 2013 5:10 pm

Czy miała już dosyć deszczu? A gdzie tam. Parła dzielnie przed siebie, otulona płaszczem, ale bynajmniej nie z kapturem na głowie. Włosy oblepiały jej twarz, rozpromienioną uśmiechem. Nieważne, że niedawno zostawiła mężczyznę w ruinach. Nie chciał dalszej pomocy, a i ona twierdziła, że sam sobie poradzi. Była głodna i musiała zrobić dalsze zakupy, najlepiej zaopatrzyć się w coś gotowego. Może jakaś gospoda byłaby niezła? Będąc już na rynku obróciła się gwałtownie na jednej nodze, aby zmienić kierunek drogi na ten prowadzący do gospody. Nawet nie zauważyła, że koło niej, niedaleko fontanny siedziała jakaś dziewczyna, która najwyraźniej oberwała koszykiem z ziołami. Zresztą, kto głupi wychodziłby w taką pogodę na miasto? Poza oczywiście Victorią. Owszem, poczuła, że o coś zawadziła, obracając się, ale nie zaprzątała sobie tym głowy. Miała zdecydowanie za dobry humor na takie rzeczy. Deszcz w mieście wprawiał ją w świetny nastrój. Zabawne, że kiedy szła po zioła, nie lubiła wody, bo utrudniała jej zadanie. Kiedy natomiast szła na zakupy - deszcz był upragnionym zjawiskiem, które pozwalało cieszyć się brakiem ludzi na ulicach i chwilą ciszy, w której można było usłyszeć własne myśli. Normalnie o tej porze na rynku nie dałoby się zrobić paru kroków, żeby nie wpaść na jakiś handlarzy. A tak? Co mogło jej zepsuć humor? Chyba jedynie spotkanie z jakimiś nadętymi magami, którzy działają jej na nerwy samą swoją obecnością. Ewentualnie jeszcze jej były. Miała oficjalny zakaz zbliżania się do niego, ale nadal gdyby tylko go zobaczyła, była skłonna własnoręcznie sprawić, żeby nie mógł więcej posiadać dzieci.
Rozbawiona wizją swojego byłego narzeczonego, leżącego z bólem na ziemi, uśmiechnęła się szeroko i ruszyła znów przed siebie, zapominając całkiem o przypadkowej ofierze siedzącej w pobliżu fontanny.
Powrót do góry Go down
http://without-time.forumpolish.com
Maeve Scathach

avatar

Nazwisko : Scathach
Imię/pseudonim : Maeve Orla
Wiek : 20 lat
Broń : łuk, sztylecik
Wygląd : Kobieta o jasnej karnacji potęgowanej przez kruczoczarne, kręcone włosy sięgające za ramiona. Posiada stalowoniebieskie oczy o zawadiackim wyrazie, spoglądające spod kurtyny czarnych rzęs. Jest przeciętnego wzrostu oraz wagi.
Fabularnie : wolna
Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Centrum miasta   Pią Sty 03, 2014 6:25 pm

"Ludzie... Uważają się za panów losu i życia, a tak naprawdę są niczym więcej niż bezwartościowymi worami mięsa i kości." Pogrążona takimi oto pseudofilozoficznymi rozmyśleniami obserwowała w zadumie rynek. Nie zauważyła niczego interesującego; do czasu, gdy nie zauważyła jakiegoś rudzielca prącego hardo przez rynek, w dodatku uśmiechniętego od ucha do ucha. Czyżby kolejna obłąkana bądź psychicznie chora? Zmarszczyła brwi. Po wnikliwszej obserwacji wywnioskowała, iż ów osobnik jest raczej płci żeńskiej, w dodatku szła z koszykiem. Zabawne, robić zakupy w taką pogodę? Prychnęła, odwróciła wzrok - i to ją uważali za ekscentryczną. Deszcz padał coraz bardziej, jak tak dalej pójdzie, będzie musiała przenieść swój "obóz" w jakieś zadaszone miejsce. Jeszcze ją ktoś pomyli z włóczęgą. Nagle poczuła, jak coś rąbnęło ją w głowę. Odwróciła się w kierunku, z którego nadszedł cios; winowajczynią była owa dziewczyna, która przykuła jej uwagę. Złapała się za bolące miejsce i zaczęła je rozcierać, aby jakoś zmniejszyć ból. Oj, będzie guz. Jej choleryczna natura przezwyciężyła chęć zignorowanie tego czynu,  który w jej mniemaniu upokorzył ją.
-Uważaj jak chodzisz, dziewko.- syknęła za nią przez zaciśnięte zęby podnosząc się gwałtownie z ziemi. Jednym ruchem ściągnęła z ramienia łuk i wycelowała zaczepnie w rudą gryfem. Tak, marna prowokacja. -Jak śmiesz atakować kogoś o moim statusie społecznym?- rzuciła za nią.
Może by tak wejść w jej głowę, namieszać jej trochę w psychice lub stworzyć iluzję tego, czego najbardziej się boi? Nie, nie zamierza marnować swoich umiejętności na takie błahe sprawy. Magiczka wbiła w nieznajomą wściekłe spojrzenie podpierając się pod boki.
Powrót do góry Go down
Victoria
Admin
avatar

Nazwisko : A'tiarne
Imię/pseudonim : Victoria
Wiek : Wygląda maksymalnie na 19 lat.
Broń : Sztylet.
Wygląd : Dziewczyna o drobnej, aczkolwiek kobiecej budowie, której chuda twarz otulona jest prostymi, rudymi włosami. Posiada ostre kości policzkowe, nienaturalnie jasne oczy i lekko ironiczny uśmiech. Na ciele uzdrowicielki znajduje się kilka charakterystycznych blizn.
Fabularnie : Gdzieś tam na rynku, czy coś.
Liczba postów : 61

PisanieTemat: Re: Centrum miasta   Pią Sty 03, 2014 9:41 pm

Cóż. Takie są konsekwencje, kiedy nie zwróci się uwagi na czyjąś obecność. Trzeba rozmawiać z kimś, kiedy chciało się świętego spokoju. Dziewczyna odrzuciła włosy na plecy i spojrzała na swoją rozmówczynię. Celowała w nią z łuku. To takie sympatyczne. Nie ma to jak być czyjąś tarczą na środku miasta. Nie żeby się bała jakoś szczególnie, ale nie było to zbyt przyjemne. Czarnowłosa panienka mogła w końcu mieć jakieś tiki nerwowe i nie kontrolować, kiedy wystrzeli. Nieciekawie. Gdyby oberwała, miałaby problem. Ciężko jest operować się samemu, a po pewnych przygodach nie ufała już innym uzdrowicielom. Zresztą... ona była najlepsza.
Położyła palec na grocie strzały i odsunęła ją tak, żeby dziewczyna w nią nie celowała. Jak zastrzeli kogoś kto się przez przypadek napatoczy, to trudno. Jego wina, że się szwenda po ulicy w taką pogodę.
- Nie atakuję, to raz. - Wywróciła oczami. - Zauważ, że to na razie ty do mnie celujesz z łuku. I nie jestem dziewką, to dwa. Chyba powinnaś nauczyć się trochę uważać. I o jakim znowu statusie społecznym? Jesteś obecnie tylko zmokniętą kupką czarnych włosów - mruknęła z rozbawieniem, po czym spojrzała na siebie i wzruszyła ramionami - tak jak ja jestem zmokniętą kupką rudych włosów. W deszczu wszyscy są równi.
Bawiło ją to. A jak. Nieszczególnie się przejmowała, że nie wie komu tak właściwie podpadła, chociaż obserwując zachowanie dziewczyny, miała wrażenie że jest to mag. Charakterystyczna mania wielkości, jeden z powodów dla których ich nie lubiła. Reszta była dość osobista. Swoją drogą, miała przed sobą całkiem ciekawą osóbkę. Przekrzywiła lekko głowę, przyglądając się jej z uśmiechem. Miła twarz i jakże wybuchowy charakterek. Powinna trochę poćwiczyć panowanie nad gniewem.
- Celujesz w każdego kto cię dotknie, czy tylko mnie kopnął taki zaszczyt? - Zapytała z realną ciekawością, uśmiechając się przy tym wesoło. Ta rozmowa zdawała się ją bawić, a deszcz nie wydawał się przeszkadzać jej w czymkolwiek.
Powrót do góry Go down
http://without-time.forumpolish.com
Maeve Scathach

avatar

Nazwisko : Scathach
Imię/pseudonim : Maeve Orla
Wiek : 20 lat
Broń : łuk, sztylecik
Wygląd : Kobieta o jasnej karnacji potęgowanej przez kruczoczarne, kręcone włosy sięgające za ramiona. Posiada stalowoniebieskie oczy o zawadiackim wyrazie, spoglądające spod kurtyny czarnych rzęs. Jest przeciętnego wzrostu oraz wagi.
Fabularnie : wolna
Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Centrum miasta   Pon Sty 06, 2014 9:29 pm

Maeve miała dziś wyjątkowo paskudny dzień, a rudowłosa stała się iskrą zapalającą bombę, którą była; na nią zostanie "wylany" cały jej zły humor. Czarnowłosa zlustrowała nieznajomą uważnie nieprzychylnym spojrzeniem. Odwróciła wzrok razem z grotem, gdy tamta przesunęła go palcem i przeklęła się w myślach. Zabawne. Zamiast strzał  myśliwskich wzięła dziś ćwiczebne- o podziurawieniu jej mogła jedynie pomarzyć. Strzała wróciła do kołczanu, łuk jednak pozostawał w jej ręku; pogładziła go drugą dłonią. Zmarszczyła brwi. I ona śmie traktować o równouprawnieniu w deszczu? Kupka włosów potrafi mówić. Uśmiechnęła się jedynie krzywo w "odpowiedzi" na pytanie retoryczne odnośnie jej statusu społecznego. Zmrużyła gniewnie oczy, jednak na jej twarzy zagościł uśmiech. Irytowało ją to całe zdarzenie, jednak o wybuch jeszcze nie nastąpił. Spojrzała pobieżnie na koszyk, którym niedawno dostała, wypełniony był ziołami. Czyżby miała przed sobą uzdrowicielkę? Bo kto inny miałby cierpliwość i umiejętności, aby zajmować się zielarstwem? Zwłaszcza z naciskiem na to drugie. A może pracuje dla uzdrowicieli? Kolejne westchnięcie. A kiedyś to oni pełnili najważniejszą funkcję, teraz nawet nie potrafią uzdrawiać samych siebie i muszą korzystać z usług uzdrowicieli.
-Skarbie,to ty powinnaś uważać, jak chodzisz z tym koszykiem. Jeszcze komuś głowę rozbijesz i trzeba będzie szukać pomocy uzdrowicielki.- odparła śpiewnym tonem przewracając ironicznie oczyma.
-Czuj się zaszczycona, madame.- warknęła zaciskając zęby. Ukłoniła się przed nią sztywną ze wzrokiem w niej utkwionym.
Powrót do góry Go down
Victoria
Admin
avatar

Nazwisko : A'tiarne
Imię/pseudonim : Victoria
Wiek : Wygląda maksymalnie na 19 lat.
Broń : Sztylet.
Wygląd : Dziewczyna o drobnej, aczkolwiek kobiecej budowie, której chuda twarz otulona jest prostymi, rudymi włosami. Posiada ostre kości policzkowe, nienaturalnie jasne oczy i lekko ironiczny uśmiech. Na ciele uzdrowicielki znajduje się kilka charakterystycznych blizn.
Fabularnie : Gdzieś tam na rynku, czy coś.
Liczba postów : 61

PisanieTemat: Re: Centrum miasta   Wto Sty 07, 2014 4:18 pm

Uśmiechnęła się z rozbawieniem. Tak, zdecydowanie działała dziewczynie na nerwy. Nie, żeby jej to jakoś szczególnie przeszkadzało... mogłaby wręcz powiedzieć, że ją to bawiło. Nie lubiła magów i każde wyprowadzenie ich z równowagi było po prostu dobre. Tak na poprawę humoru. Zdecydowanie to był jej dobry dzień. No i jeszcze magiczka się przed nią ukłoniła. Bardzo dobrze, chociaż to, że zna swoje miejsce świadczyło o fakcie, że nie jest jeszcze mistrzynią magii. Trochę szkoda, ale może też posiada jakieś ważne informacje. Warto zawsze spróbować.
- Jak ktoś oberwie na tyle, że powstaną rany, to mu je zszyję gratisowo. Przyjmij moje najszczersze - oczywiście, że kłamała, kto by tam jej wierzył - przeprosiny. Może odprowadzę cię na ten wasz teren, gdzie prowadzicie badania. Upewnię się, że nie masz wstrząśnienia mózgu czy coś - zaproponowała, udając troskę. Co jak co, ale potrafiła grać. Uśmiechnęła się słodko, odruchowo poprawiając ciemną pelerynę i starając się wyglądać jak najporządniej. Owszem, najważniejsze jest pierwsze wrażenie, którym ona zwykle się nie przejmuje, ale można spróbować zdziałać coś urokiem osobistym.
Nie przejmując się za wiele dziewczyną, już ruszyła przed siebie, w kierunku kampusu magów. Dopiero po chwili zdała sobie sprawę z tego, że nikt za nią nie idzie i obróciła się, spoglądając z zaskoczeniem na czarnowłosą.
- Dlaczego tak stoisz? Mało jeszcze zmokłaś? - Zapytała, unosząc brwi i spoglądając na nią ciekawie. Można wręcz powiedzieć, że zaintrygowało ją zachowanie dziewczyny. Tak, zdecydowanie to interesująca osoba, więc rozmowę będzie się prowadziło rozmowę. - Jak masz na imię? - Zaczęła wywiad miło, uśmiechnięta wesoło. Co prawda nie lubiła magów, ale warto spróbować, kto wie, może to to będzie pierwszy mag, z którym da się normalnie porozmawiać? Taka wtyka wśród wrogów? Skąd przypuszczenie, że się z nią w ogóle dogada? Uwielbiała osoby, które robią coś po swojemu. A siedzenie na deszczu bez większego celu na pewno nie należało do codziennych zachowań wśród ludzi z miasta.
Powrót do góry Go down
http://without-time.forumpolish.com
Maeve Scathach

avatar

Nazwisko : Scathach
Imię/pseudonim : Maeve Orla
Wiek : 20 lat
Broń : łuk, sztylecik
Wygląd : Kobieta o jasnej karnacji potęgowanej przez kruczoczarne, kręcone włosy sięgające za ramiona. Posiada stalowoniebieskie oczy o zawadiackim wyrazie, spoglądające spod kurtyny czarnych rzęs. Jest przeciętnego wzrostu oraz wagi.
Fabularnie : wolna
Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Centrum miasta   Sob Sty 11, 2014 9:05 pm

Uniosła brew w pytającym geście. Próbowała rozszyfrować, co obecnie chodzi rudej po głowie. Wydawałoby się, że ma wobec niej jakieś dziwne plany, odniosła wrażenie, iż tamta będzie próbowała nią manipulować- teraz, albo w niedalekiej przyszłości. Na propozycję odprowadzenia na jej tereny spojrzała na nią uważnie. Co ona planuje?
-Dziękuję, od uderzenia nie straciłam ani orientacji w terenie ani pamięci.- mruknęła. Zamyśliła się na chwilę. Może, jak jej się uda, będzie miała kolejny obiekt eksperymentalny dla siebie albo dla któregoś z mistrzów? Może czeka ją za to jakiś awans, nagroda, czy coś...? Nagle się rozpromieniła.  -Chociaż w sumie, czemu nie. Wiesz przynajmniej, gdzie to jest?- spytała, choć oczywistą odpowiedź już znała.
-To, czy bardziej zmoknę jest już bez znaczenia.- bąknęła bardziej do siebie spoglądając w bok. Zrzuciła mokry kaptur z głowy i odgarnęła sklejone włosy z policzków odsłaniając kości policzkowe.
Stała jeszcze przez chwilę w miejscu oceniając sytuację. Szczerze nie chciało jej się ruszać, jednak węszyła jakiś interes w kontaktach z uzdrowicielką. Nie przypadła jej do gustu, jednak mało kto znajdował się w kręgu osób, które tolerowała. Ruszyła za nią powolnym krokiem, zarzuciła łuk przez ramię.
-Orla.- co prawda, drugiego imienia używała wyjątkowo rzadko, uznała jednak, że nie ma potrzeby, aby tamta znała całe jej imię. Przeczesała nerwowo palcami kruczoczarne włosy. -A ty jesteś...?- spytała się dla czystej, wymuszonej uprzejmości. Nie interesowało ją jak się nazywa, nie poświęcała imionom dużej wagi. I tak je zapominała po kilku dniach.
Powrót do góry Go down
Victoria
Admin
avatar

Nazwisko : A'tiarne
Imię/pseudonim : Victoria
Wiek : Wygląda maksymalnie na 19 lat.
Broń : Sztylet.
Wygląd : Dziewczyna o drobnej, aczkolwiek kobiecej budowie, której chuda twarz otulona jest prostymi, rudymi włosami. Posiada ostre kości policzkowe, nienaturalnie jasne oczy i lekko ironiczny uśmiech. Na ciele uzdrowicielki znajduje się kilka charakterystycznych blizn.
Fabularnie : Gdzieś tam na rynku, czy coś.
Liczba postów : 61

PisanieTemat: Re: Centrum miasta   Nie Sty 12, 2014 3:40 pm

- Imię? Jestem uzdrowicielką, imię mało istotne - machnęła lekko ręką, idąc wesoło przed siebie. - Oczywiście, że wiem, gdzie to jest, chociaż nie miałam jeszcze okazji na własne oczy oglądać waszych ogrodów - mruknęła, uśmiechając się wesoło. Ogrody magów były jednym z głównych tematów leżących w zainteresowaniach Victorii. Była przekonana, że hodują tam jakieś tajemnicze rośliny, rozwinięte dzięki magii. Zapewne nowe gatunki o ciekawych właściwościach. Chciałaby móc zerwać kilka i zbadać, ale nie, oni strzegli tego, jakby to był ich największy, przeklęty sekret. Jakby mało mroczniejszych rzeczy mieli na sumieniu.
- Od dawna się już szkolisz jako mag? - Zapytała, spoglądając na nią ciekawie przez ramię, wręcz przyjaźnie. Jak chciała, potrafiła być miła. Zdawała się w ogóle nie przejmować faktem, że obie były całkiem przemoczone, a w butach chlupała jej woda. Założyła jedynie włosy za ucho i czekała aż dziewczynie rozwiąże się język i zacznie coś mówić. Była pewna, że to nastąpi, chociaż droga na kampus nie była za długa i bała się, że zabraknie jej czasu. Przygryzła lekko wargę, zamyślona, jak właściwie to rozwiązać.
- A może jak ci się bardzo nie spieszy, to zaproszę cię gdzieś na herbatę? Jeśli na mieście to również coś ciepłego, ciastka albo coś w tym stylu. W końcu jestem ci to winna za to uderzenie. - Zaproponowała, spoglądając na nią, ze szczerą nadzieją, że się zgodzi. A może nawet zaprosi do jakiejś kawiarni na terenie kampusu magów? To już by był szczyt marzeń.
Jeśli miała być szczera, to bawiła ją ta gra. Doskonale wiedziała, że będą próbowały wyrwać sobie wzajemnie jakieś sekrety, będą na pozór miło rozmawiać, a wszystko skończy się i tak kłótnią. Musiała tylko zadbać, żeby ta gra była dla niej opłacalna.
Powrót do góry Go down
http://without-time.forumpolish.com
Maeve Scathach

avatar

Nazwisko : Scathach
Imię/pseudonim : Maeve Orla
Wiek : 20 lat
Broń : łuk, sztylecik
Wygląd : Kobieta o jasnej karnacji potęgowanej przez kruczoczarne, kręcone włosy sięgające za ramiona. Posiada stalowoniebieskie oczy o zawadiackim wyrazie, spoglądające spod kurtyny czarnych rzęs. Jest przeciętnego wzrostu oraz wagi.
Fabularnie : wolna
Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Centrum miasta   Pią Sty 17, 2014 8:19 pm

Zmrużyła oczy, aluzja była zbyt wyraźna. Myśli, że tak po prostu wpuści ją do jednego z pilniej strzeżonych obszarów? Nie była aż tak lekkomyślna, aby narażać się mistrzom, przynajmniej dopóki miała korzyści z akademii. Oraz... Miała pewne poczucie lojalności przeznaczone sprawom magów. Choć było ono minimalne, zawsze było. Nawet jeśli ufałaby odrobinę bardziej uzdrowicielce, nie pokazałaby ich, ponieważ rośliny te były utrzymywane w tajemnicy.
-Tak, nasze ogrody są dość... niezwykłe.- mruknęła wymijająco wywracając oczyma. -Niektóre rośliny mają specyficzne właściwości.- urwała. Zawsze może podać jej jakieś nieprawdziwe informacje, podroczyć się- co jej szkodzi? Nie zamierzała dzielić się z nią swoją wiedzą.
-Uczę się na tyle długo, by nie liczyć lat.- zastanowiła chwilę. Tak, nie czyniła zbytnich postępów w dążeniu do bycia mistrzem magii. Doszlifowywała ciągle swoje umiejętności zagłębiania się w cudze umysły i manipulowania nimi. -Ale będą to ponad trzy dekady.- wypowiedzianym słowom towarzyszyło lekceważące ziewnięcie.
Nie robiło jej różnicy, czy na teren badawczy dotrą za pięć minut czy za dwie godziny. Maeve było strasznie łatwo przekupić słodyczami, więc na propozycję rudej była gotowa zgodzić się od razu. Pacnęła dłonią w okolicach pasa, gdzie powinna mieć ze sobą sakiewkę z pieniędzmi. Gdy jednak jej ręka nie napotkała znajomego, chropowatego materiału syknęła cicho ściągając brwi. Jak tak dalej pójdzie, nabawi się zmarszczek; konkretniej jednej, pionowej.
-Jeśli masz pieniądze.- wzruszyła ramionami -Osobiście nie mam obecnie nic przy sobie. Jeśli się nie mylę, gdzieś niedaleko jest stosunkowo przystępny lokal.- powiedziała to z rozbrajającym uśmiechem do rudej
Powrót do góry Go down
Victoria
Admin
avatar

Nazwisko : A'tiarne
Imię/pseudonim : Victoria
Wiek : Wygląda maksymalnie na 19 lat.
Broń : Sztylet.
Wygląd : Dziewczyna o drobnej, aczkolwiek kobiecej budowie, której chuda twarz otulona jest prostymi, rudymi włosami. Posiada ostre kości policzkowe, nienaturalnie jasne oczy i lekko ironiczny uśmiech. Na ciele uzdrowicielki znajduje się kilka charakterystycznych blizn.
Fabularnie : Gdzieś tam na rynku, czy coś.
Liczba postów : 61

PisanieTemat: Re: Centrum miasta   Pon Sty 20, 2014 4:52 pm

Uśmiechnęła się wesoło i skinęła lekko głową. Była skłonna poświęcić trochę pieniędzy, żeby porozmawiać z dziewczyną. Dodatkowo sama była koszmarnie głodna i zjadłaby najchętniej konia z kopytami. Gdyby nie to, że cała konina została zjedzona już jakiś czas temu i obecnie można było liczyć głównie na potrawy pochodzenia roślinnego.
- Jeśli nie zamówisz najdroższego dania, to czemu bym miała ci nie postawić? Ja jestem paskudnie głodna. Przez pogodę - mruknęła, wzruszając ramionami z rozbawieniem i zamyślając się jak zacząć rozmowę. Jak wyciągnąć najwięcej informacji. Chociażby o samej dziewczynie, to zawsze byłby jakiś początek.
- Trzydzieści lat to całkiem spora. Musisz być naprawdę dobra w tym, co robisz - podsunęła, uśmiechając się lekko. - Zawsze mnie intrygowało czym dokładnie zajmują się magowie. Bo sztuczki i inne, to się oburzacie, że to nie jest prawdziwa magia. Więc co nią jest? Dla ciebie na przykład? Jeśli to oczywiście nie jakaś wielka tajemnica - dorzuciła, wzruszając ramionami. Dała się prowadzić dziewczynie, nieszczególnie przejęta, że kierują się w niezbyt ciekawej okolicy miasta. Niebezpieczeństwa? Tego typu rzeczy? Ona się nie przejmowała. Miała na sobie wygodne buty, nadające się zarówno do ucieczki jak i ataku obcasem, spodnie i ciepłą pelerynę. Fakt, że była ciepła nie miał za dużego wpływu na poczucie bezpieczeństwa, ale sprawiał, że deszcz nie był straszny uzdrowicielce. Sięgnęła jedynie do paska, gdzie zawieszoną miała sporą sakiewkę z pieniędzmi. Jako uzdrowicielka nie zwykła narzekać na ich brak, zawsze w najgorszym razie mogła zacząć sprzedawać przygotowane własnoręcznie nalewki i mieszanki ziołowe.
Stanęła na skrzyżowaniu, spoglądając na Meave pytająco, gdzie ma iść dalej. Chciała, żeby jej towarzyszka poczuła, że ma kontrolę nad tym, co się dzieje. Częściowo zresztą tak było, przynajmniej jeśli chodziło o miejsce ich biesiadowania.
Powrót do góry Go down
http://without-time.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Centrum miasta   

Powrót do góry Go down
 
Centrum miasta
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Centrum papirusu
» Centrum Zakazanego Lasu
» Pomieszczenie Główne
» Centrum dowodzenia kryptonim "Polana"
» Ruiny miasta Ilion

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
One holds one's breath ::  :: Miasto-
Skocz do: