One holds one's breath



 
IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pub 'Ostatni Kielonek'

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Viurtel Arisa

avatar

Nazwisko : Viurtel
Imię/pseudonim : Arisa
Wiek : 21
Broń : Sztylety z łancuchami na rękojeściach, które są zakończone haczykami. Sztylety do rzucania.
Wygląd : Viurtel posiada dość łagodne rysy twarzy, niebieskie oczy oraz długie, proste blond włosy. Nie jest jakoś specjalnie wysoki, nie odbiega tutaj od przeciętności. Waży jednak troszkę mniej niźli w teorii powinien, co widać na pierwszy rzut oka. Prócz tego jego twarz jest oszpecona kilkoma bliznami. Nie odejmuje to mu jednak uroku, wręcz przeciwnie. Ot, nadaje mu odrobiny drapieżności co niejednokrotnie podobało się jego klienteli. Viurtel oczywiście dba także o swój wygląd, nakładając nie rzadko delikatny makijaż oraz podkreślając swoje oczy. A kto facetowi zabroni się malować? Hę?
Fabularnie : Wolny
Liczba postów : 10

PisanieTemat: Pub 'Ostatni Kielonek'   Pon Gru 02, 2013 4:35 pm

Powrót do góry Go down
Kirthil



Nazwisko : Nether
Imię/pseudonim : Kirthil
Wiek : 16
Broń : Nóż, który czasem ma przy sobie raczej nie służy jako broń, tylko narzędzie. Ale skoro jest ostry-dlaczego by go tu nie wpisać?
Wygląd : Średni wzrost, postura porządna (jak na szesnastolatka). Długie włosy, brązowe oczy.
Fabularnie : Wolny.
Liczba postów : 7

PisanieTemat: Re: Pub 'Ostatni Kielonek'   Czw Gru 05, 2013 9:15 pm

Wszedł sobie Nether do pubu. A co! W końcu pogoda nie najlepsza, gdzieś trzeba przeczekać-albo chociaż zażyć niezbędnych środków, aby była mniej odczuwalna, a po takie środki najlepiej było chyba przyjść tu. Od razu lepiej. Może i nie przeszkadza mi chłód, ale milej jest, gdy nie pada na głowę..., pomyślał. Zdjął z siebie przemoknięty płaszcz i powiesił go na stojaku, po czym ruszył przywitać się ze znajomym za ladą. Chodziło oczywiście o Viurtela, tego żywego, sympatycznego gościa. Podając dłoń, rzekł:
-Witaj. Zakładam, że dzisiejsze danie dnia to kufel piwa?-uśmiechnął się, jakby sygnalizując zamówienie. Ano przychodził tu czasem i prawie zawsze zamawiał to samo, więc nie dziwne było że i tym razem zechciał wychylić kufelek. Oprócz tego miał ochotę trochę pogadać z kolegą, bo ostatnie kilka dni spędził podsłuchując nie zabawnych rozmów czy plotek, ale nauk magicznych. Dbał aby nie popaść w rutynę, więc dla odmiany wstąpił sobie do pubu. Chociaż... Czy to nie rutyna, skoro raz na jakiś czas tak sobie wstępuje i zamawia złocisty trunek?
-Co tam nowego słychać?-rzucił pytaniem, próbując zapoczątkować rozmowę. Był trochę odrętwiały, więc chcąc się trochę rozluźnić postanowił wysłuchać tego, co ma do powiedzenia Viurtel-chociażby dlatego, że zwykle mówił nieco więcej niż Kirthil, pewnie też ciekawiej. Chłopak... Właściwie to mężczyzna... A może i chłopak, no nie wiadomo, same komplikacje przez to zatrzymanie czasu. W każdym razie sądził, że to wynika z profesji karczmarza. Może i niepodatny na stereotypy, ale Nether zawsze wyobrażał sobie gości za ladą jako takich, którzy wręcz muszą być sympatyczni, uśmiechnięci i zabawni. Nie, nie muszą-pomyślał-ale wtedy mają mniejszą klientelę. Może to niezbyt odkrywcze, ale przynajmniej zgodne z prawdą.


wyrażamy zgodę na udział Mistrza Gry w rozgrywce
Powrót do góry Go down
Viurtel Arisa

avatar

Nazwisko : Viurtel
Imię/pseudonim : Arisa
Wiek : 21
Broń : Sztylety z łancuchami na rękojeściach, które są zakończone haczykami. Sztylety do rzucania.
Wygląd : Viurtel posiada dość łagodne rysy twarzy, niebieskie oczy oraz długie, proste blond włosy. Nie jest jakoś specjalnie wysoki, nie odbiega tutaj od przeciętności. Waży jednak troszkę mniej niźli w teorii powinien, co widać na pierwszy rzut oka. Prócz tego jego twarz jest oszpecona kilkoma bliznami. Nie odejmuje to mu jednak uroku, wręcz przeciwnie. Ot, nadaje mu odrobiny drapieżności co niejednokrotnie podobało się jego klienteli. Viurtel oczywiście dba także o swój wygląd, nakładając nie rzadko delikatny makijaż oraz podkreślając swoje oczy. A kto facetowi zabroni się malować? Hę?
Fabularnie : Wolny
Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Pub 'Ostatni Kielonek'   Czw Gru 05, 2013 9:25 pm

Widząc wchodzącego Viurtel przestał przecierać ladę szynkwasu i natychmiast przywołał na swoich ustach ciepły uśmiech. Pogoda była zaiste nieciekawe, nie dziwota więc, że ludzie szukali miejsca aby się schronić, rozerwać a zarazem nie musieć moknąć na deszczu. Do tego jeszcze klient był kimś, kto bywał tutaj raz na jakiś czas. Tym milej dla oka, że jednak nie zapomina się o tym przybytku.
-Jak zawsze piwo. - powiedział Viurtel spoglądając badawczo na swojego znajomego. - Mógłbyś, któregoś dnia zamówić jakieś dobre wino, tak dla urozmaicenia.
Słowa te były wypowiedziane ciepłym oraz delikatnie żartobliwym tonem. Viurtel nie miał zamiaru urazić znajomego, ani też wytykać mu czegokolwiek. Wręcz przeciwnie. Po chwili kufel piwa był już wypełniony złocistym trunkiem, naczynie zaś wylądowało na szynku.
-Jak zawsze dla stałego bywalca. Rzadkiego, ale jednak. Pierwsza kolejka za darmo. - dodał z uśmiechem na ustach. - A co słychać? Nic nowego. W dzień za ladą, w nocy grzanie łożnicy komuś kogo imienia nawet nie zapamiętam. Ale co poradzić? Każdy pieniądz się może przydać. Do tego jeszcze pogoda wspaniała. Przynajmniej uprawy będą dobre, a to oznacza więcej alkoholu. A u Ciebie jak?
Powrót do góry Go down
Kirthil



Nazwisko : Nether
Imię/pseudonim : Kirthil
Wiek : 16
Broń : Nóż, który czasem ma przy sobie raczej nie służy jako broń, tylko narzędzie. Ale skoro jest ostry-dlaczego by go tu nie wpisać?
Wygląd : Średni wzrost, postura porządna (jak na szesnastolatka). Długie włosy, brązowe oczy.
Fabularnie : Wolny.
Liczba postów : 7

PisanieTemat: Re: Pub 'Ostatni Kielonek'   Pią Gru 06, 2013 5:02 pm

Usłyszawszy wzmiankę o grzaniu łożnicy, Kirthil skrzywił się nieco wewnątrz, natomiast grymas twarzy powstrzymał i zachował ją na tyle kamienną, na ile mógł. Zawsze odrzucała go nieco druga część profesji Viurtela. Z drugiej jednak strony rozumiał sytuację-karczmarz po prostu starał się przetrwać, jak i każdy inny-i zresztą, bynajmniej nie w szczególnie ekscentryczny, czy zły sposób. Bo nie oszukujmy się, ale każdy siedział w tym miasteczku i każdy chyba miał jakieś mniej czy bardziej dziwne sposoby by przeżyć. Niemniej jednak nie przeszkadzało to w kontakcie dwóm mężczyznom.
Młodszy od jakiegoś czasu rozważał też opowiedzenie Viurtelowi o tym, czym sam się trudni, ale nie za bardzo mógł. Chyba jedyną osobą która wiedziała o magicznych zdolnościach i zainteresowaniach Kirthila był on sam i chciał, by tak pozostało, przynajmniej do pewnego czasu. Nie chodziło o to, że nie ufał jasnowłosemu, czy coś w tym stylu-po prostu chciał mieć pewność, by ta informacja nie wyciekła. A wiadomo, że karczmarze to karczmarze i gadają dużo, przy alkoholu język może się rozwiązać, zwłaszcza że Viurtel miał, jak się zdawało, trochę słabszą głowę od reszty. Mimo to zazwyczaj znał umiar i raczej za ladą stał, aniżeli leżał.
-Hoho, miło! Za darmo zawsze smakuje lepiej-rzekł, oczywiście z szerokim uśmiechem na ustach i siadł sobie na krześle przy ladzie, czekając na swój trunek. Nie chciał kłamać, toteż słysząc pytanie po chwili namysłu odpowiedział raczej wymijająco.
-A, u mnie... No wiesz, żyję. Z dnia na dzień, z deszczu do pubu, po staremu. Spróbuję chyba znaleźć jakąś robotę przy owocach, skoro tak leje. I do sakiewki coś wpadnie i do żołądka.
Nie kłamał. Pracy płatnej nie miał, więc zatrudniał się dorywczo do różnych prac. Właściwie, to rozważał też złodziejstwo, ale nie przekroczyłby tej bariery moralnej. Jak dotąd nie był ani razu na tyle zdesperowany.
Powrót do góry Go down
Viurtel Arisa

avatar

Nazwisko : Viurtel
Imię/pseudonim : Arisa
Wiek : 21
Broń : Sztylety z łancuchami na rękojeściach, które są zakończone haczykami. Sztylety do rzucania.
Wygląd : Viurtel posiada dość łagodne rysy twarzy, niebieskie oczy oraz długie, proste blond włosy. Nie jest jakoś specjalnie wysoki, nie odbiega tutaj od przeciętności. Waży jednak troszkę mniej niźli w teorii powinien, co widać na pierwszy rzut oka. Prócz tego jego twarz jest oszpecona kilkoma bliznami. Nie odejmuje to mu jednak uroku, wręcz przeciwnie. Ot, nadaje mu odrobiny drapieżności co niejednokrotnie podobało się jego klienteli. Viurtel oczywiście dba także o swój wygląd, nakładając nie rzadko delikatny makijaż oraz podkreślając swoje oczy. A kto facetowi zabroni się malować? Hę?
Fabularnie : Wolny
Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Pub 'Ostatni Kielonek'   Pią Gru 06, 2013 7:42 pm

-Czyli nic się za bardzo nie zmieniło. - powiedział po czym wzruszył ramionami, po chwili wziął łyk z swojego kufla. Była w nim jednak jedynie woda z odrobiną cukru. -Ironicznie. Gdy świat płynął, ludzie nadal starali się przeżyć, żyjąc z dnia na dzień. Teraz czas stoi, a ta kwestia nie zmieniła się nawet o jotę.
Po tych słowach Viurtel uśmiechnął się z delikatną nutką goryczy. Mu osobiście nie przeszkadzało, że czas się zatrzymał. Zazwyczaj i tak żył z dnia na dzień, bez żadnych ambicji ani konkretnego planu na przyszłość. Teraz natomiast miał w pełni usprawiedliwione swoje życie. Skoro czas stał, czemu nie podążyć za jego przykładem i nie zmieniać nic w swoim życiu? Ludzie zawsze będą chodzili do karczm oraz pubów, więc na brak pieniędzy nie będzie narzekać. Teraz zaś nie musieli obawiać się wpadek, jeśli chodziło o dzieci, więc popyt na męskie towarzystwo jeszcze bardziej wzrósł. Viurtel nie mógł więc narzekać na swój los, a przynajmniej nie w większym stopniu niźli inni.
-Mówisz, że szukasz dorywczej pracy? Wiesz, przydałaby mi się pomoc w tym miejscu. Czasami stanie za ladą jest niezwykle męczące, szczególnie po obsłużeniu paru gości w specjalny sposób. Jeśli zaś nie ma żadnych klientów, jest tutaj strasznie nudno samemu. Oszaleć można. Szczególnie, gdy człowiek z nudów zaczyna rozmawiać do blatu albo czyszczonych kufli lub kieliszków. Któregoś dnia na pewno mi odpowiedzą, a wtedy będzie powód do martwienia się. Albo dodatkowej zabawy. Wszytko by zależało czy ludzie chętnie by przychodzili do miejsca, którego właściciel dostał kręćka umysłowego.
Powrót do góry Go down
Kirthil



Nazwisko : Nether
Imię/pseudonim : Kirthil
Wiek : 16
Broń : Nóż, który czasem ma przy sobie raczej nie służy jako broń, tylko narzędzie. Ale skoro jest ostry-dlaczego by go tu nie wpisać?
Wygląd : Średni wzrost, postura porządna (jak na szesnastolatka). Długie włosy, brązowe oczy.
Fabularnie : Wolny.
Liczba postów : 7

PisanieTemat: Re: Pub 'Ostatni Kielonek'   Pią Gru 06, 2013 8:09 pm

-Nie wierzę, że wcześniej nie wpadło mi to do głowy. Po prostu nie wierzę-odparł na propozycję Kirthil, odstawiając kufel z zawartością o parę łyków mniejszą i łapiąc się drugą ręką za głowę. Ale coś mu wpadło do głowy. Właściwie, to rozważałem już coś takiego, tylko, że dobrze byłoby uciekać na naukę magii. A to trzeba by jakoś tłumaczyć, nie chciało mi się wtedy myśleć i odrzuciłem ten pomysł. Teraz wydaje się być korzystny, ale trzeba jakoś ładnie dobrać godziny tej pracy.-poprowadził monolog w głowie.
-Hm, muszę się nad tym zastanowić. To znaczy właściwie, to możesz uznać mnie już za nowego pracownika, ale powinienem pomyśleć nad kilkoma sprawami-rzekł z uśmiechem. Starał się tą informację skrócić na tyle, by te "sprawy" nie budziły podejrzeń. Chociaż pewnie prędzej czy później i tak się wyda. Ale, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to żadne przykrywki za jakiś czas nie będą mu już potrzebne. Pozostaje tylko dylemat-czy pora wymyśleć jakąś historyjkę, czy może wyjawić prawdę Viurtelowi? Właśnie nad tym miał zamiar teraz posiedzieć i podumać parę minut.
-Hahah, myślę, że ludzie lubią sensacje i chętnie przychodziliby do pubu z gadającymi kuflami.-A propos gadających kufli, czy to nie jest aby dziedzina zaklinacza?-zapytał się siebie Kirthil i uśmiechnął się w duchu. Zresztą, po wygłoszeniu swojej kwestii też był uśmiechnięty. Jak zazwyczaj przy rozmowach z Viurtelem.
Powrót do góry Go down
Viurtel Arisa

avatar

Nazwisko : Viurtel
Imię/pseudonim : Arisa
Wiek : 21
Broń : Sztylety z łancuchami na rękojeściach, które są zakończone haczykami. Sztylety do rzucania.
Wygląd : Viurtel posiada dość łagodne rysy twarzy, niebieskie oczy oraz długie, proste blond włosy. Nie jest jakoś specjalnie wysoki, nie odbiega tutaj od przeciętności. Waży jednak troszkę mniej niźli w teorii powinien, co widać na pierwszy rzut oka. Prócz tego jego twarz jest oszpecona kilkoma bliznami. Nie odejmuje to mu jednak uroku, wręcz przeciwnie. Ot, nadaje mu odrobiny drapieżności co niejednokrotnie podobało się jego klienteli. Viurtel oczywiście dba także o swój wygląd, nakładając nie rzadko delikatny makijaż oraz podkreślając swoje oczy. A kto facetowi zabroni się malować? Hę?
Fabularnie : Wolny
Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Pub 'Ostatni Kielonek'   Pią Gru 06, 2013 8:20 pm

-Będę mógł Ci odstąpić jeden z pokoi na zapleczu na własność. -powiedział Viurtel. - Będziesz mógł tam odpocząć oraz zająć się swoimi sprawami. Jeśli obiecasz mi, że nie będziesz tam zarzynać żadnych dziwek to nawet dam Ci oba klucze do niego. Ale mówię poważnie. Jak chcesz kogokolwiek zarzynać, to nie w tym miejscu. Nie potrzeba mi dodatkowych problemów z powodu fetyszy pracowników.
Ostatnie słowa zostały podparte jak zwykle lekko żartobliwym uśmieszkiem. Viurtel lubił delikatną dozę czarnego humoru, starał się go więc wpleść niemalże wszędzie, gdzie się tylko da. Ot, takie małe zboczenie. Ale tak na poważnie, naprawdę cieszył się, że znajomy przyjął jego ofertę. Kirthil wydawał się naprawdę w porządku, chociaż Viurtel był niemalże pewien, że skrywa jakąś tajemnicę. Ale, kto tego nie robił? Szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy czas nie zniszczy niektórych rzeczy? Tak. Teraz czas definitywnie nie stoi po stronie intrygantów oraz konspiratorów.
-Dobrze wiedzieć, że będę miał kogoś zaufanego na pokładzie tej cieknącej łajby, którą nazywam pubem. Będę musiał wymyślić jeszcze coś aby dodatkowo ściągnąć klientelę, która chętnie by piła. Ciekawe czy w mieście nie ma przypadkiem jakiegoś barda, który akurat cierpi na brak zajęcia. Sam umiem niby śpiewać, ale raczej to nie wystarczy bez muzyki.
Powrót do góry Go down
Kirthil



Nazwisko : Nether
Imię/pseudonim : Kirthil
Wiek : 16
Broń : Nóż, który czasem ma przy sobie raczej nie służy jako broń, tylko narzędzie. Ale skoro jest ostry-dlaczego by go tu nie wpisać?
Wygląd : Średni wzrost, postura porządna (jak na szesnastolatka). Długie włosy, brązowe oczy.
Fabularnie : Wolny.
Liczba postów : 7

PisanieTemat: Re: Pub 'Ostatni Kielonek'   Pią Gru 06, 2013 9:02 pm

-Niee. Zarzynanie to zajęcie nie dla mnie. Znaczy się, dziwek już lepiej, ale wciąż nie doskonale.-odparł Kirthil, szczerząc zęby. Szczerze szczerząc, gdyż lubił te czarne humorki i często też żartował właśnie w ten sposób razem z Virtuelem.
-Ale jest pewna rzecz, którą chciałbym z tobą omówić. Mianowicie godziny pracy. Jeśli można, to uciekałbym około przed południem i wracałbym jakoś przed zachodem słońca. Czyli pracowałbym głównie rano i wieczorem. Zgodziłbyś się na taki układ?-uśmiechnął się. Był już prawie pewny, że jego nowy pracodawca za chwilę zapyta się o powód tych "wyskoków", przecież z tego co wcześniej rozmawiali wynikało, że Kirthil ma od groma wolnego czasu. Chyba że ma jakąś pracę, co się od czasu do czasu zdarzało, a nie chcąc kłamać nie ściemniał, że w kółko ma jakieś prace. Właściwie, to nieskończenie wiele wolnego czasu, póki siedzimy w tym miasteczku-stwierdził odbiegając trochę od reszty swoich przemyśleń. Ano, taki typ. Myśli strasznie chaotyczne, ale jakoś się w nich odnajduje, więc póki co to nie ma po co tego zmieniać.
Chcąc więc zmienić temat zanim zrobi to jego rozmówca, zapytał się:
-No, to jaki będzie zakres moich obowiązków?-po czym uraczył się ponownie piwem. Mimo, że naprawdę bardziej interesowały go obowiązki niż płaca, bo wystarczyłby mu w sumie sam dach nad głową i wyżywienie, to do zadania tego pytania przyświecał mu inny cel. Zaczął patrzeć się na twarz Viurtela, tworząc złudzenie słuchacza. Ale słuchał tylko powierzchownie. Raczej myślał. Bo nie na rękę było ukrywanie magicznych zdolności, nie chciał tego robić bo był niemal pewny, że im bardziej to ukrywa, tym prędzej się wyda. A woli sam to wyjawić w odpowiednim czasie.
Powrót do góry Go down
Viurtel Arisa

avatar

Nazwisko : Viurtel
Imię/pseudonim : Arisa
Wiek : 21
Broń : Sztylety z łancuchami na rękojeściach, które są zakończone haczykami. Sztylety do rzucania.
Wygląd : Viurtel posiada dość łagodne rysy twarzy, niebieskie oczy oraz długie, proste blond włosy. Nie jest jakoś specjalnie wysoki, nie odbiega tutaj od przeciętności. Waży jednak troszkę mniej niźli w teorii powinien, co widać na pierwszy rzut oka. Prócz tego jego twarz jest oszpecona kilkoma bliznami. Nie odejmuje to mu jednak uroku, wręcz przeciwnie. Ot, nadaje mu odrobiny drapieżności co niejednokrotnie podobało się jego klienteli. Viurtel oczywiście dba także o swój wygląd, nakładając nie rzadko delikatny makijaż oraz podkreślając swoje oczy. A kto facetowi zabroni się malować? Hę?
Fabularnie : Wolny
Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Pub 'Ostatni Kielonek'   Pią Gru 06, 2013 9:10 pm

Słysząc słowa Kirthila Viurtel uśmiechnął się delikatnie, nie było to jednak tym razem ciepłe jak zawsze, wręcz przeciwnie. Przez ułamek sekundy na ustach pojawił się jeden z najchłodniejszych uśmieszków jakie tylko był w stanie wywołać człowiek. Po chwili jednak znów pojawił się ten co zawsze. Teraz Viurtel miał pewność, że jego znajomy posiada tajemnicę, która do tego zabiera dość sporo wolnego czasu.
-Dla mnie byłoby to idealne. - powiedział Viurtel. - Klientów obsługuje i tak głównie wieczorami, czasami zostaje u nich do rana. Akurat zdołam wrócić, załapać troszkę snu i Cię zamienię. To co robisz popołudniem to Twoja osobista sprawa, nie mam zamiaru się dopytywać tego. Każdy z nas ma swoje tajemnice, mniej lub bardziej mroczne. Ten kto je będzie z nami dzielić jest tylko i wyłącznie naszą decyzją.
Nie, wcale nie było tak, że Viurtel nie był zainteresowany co też jego nowy pracownik robi przez taki szmat czasu. Wiedział jednak, że bezpośrednie pytania na pewno nie pozwolą odkryć tej tajemnicy. Należało do tego podejść od zupełnie innej strony. Stworzyć iluzję wzajemnego zaufania. A może nie iluzję lecz prawdziwą nic takowego czegoś?
-Jeśli chodzi o zakres obowiązków, nic trudnego. Będziesz stał za ladą, raz na jakiś czas zbierze puste już kufle oraz może posprzątasz ogólnie. Nic co wymaga niezwykłych zdolności. Pieniądze zazwyczaj trzymam za lada, niewiele. Reszta jest na zapleczu w szkatułce, w razie gdyby zabrakło do wydawania reszty. Oczywiście, dzienny utarg zabieram w bezpieczne miejsce, aby komuś nie wpadło do głowy czegoś ukraść.
Powrót do góry Go down
Kirthil



Nazwisko : Nether
Imię/pseudonim : Kirthil
Wiek : 16
Broń : Nóż, który czasem ma przy sobie raczej nie służy jako broń, tylko narzędzie. Ale skoro jest ostry-dlaczego by go tu nie wpisać?
Wygląd : Średni wzrost, postura porządna (jak na szesnastolatka). Długie włosy, brązowe oczy.
Fabularnie : Wolny.
Liczba postów : 7

PisanieTemat: Re: Pub 'Ostatni Kielonek'   Pią Gru 13, 2013 7:30 pm

Błysk w oku Virtuela. Coś było nie tak z jego uśmiechem, ułamek sekundy, ale jednak. I mimo, że Kirthil w cale tego nie dostrzegł, bo nie był ani zbyt spostrzegawczy, ani nie był jakimś detektywem, to w cale nie przeszkodziło mu to w wydedukowaniu tego, że jego kolega się czegoś domyśla. Zwłaszcza, że mu to powiedział. Ano, domysły były w rozmowach z niby-magiem na porządku dziennym i, szczerze mówiąc, nie przeszkadzały zbytnio. Dopóki ktoś nie zacznie szpiegować. Ale po co miałby to ktoś robić, tym bardziej Virtuel? Nether czuł, że ów uzna to za niekonieczne, tak jak powiedział, uszanuje tajemnicę. Znali się w końcu już jakiś czas.
-Dzielenie się tajemnicą... Cóż, podzielona nie jest już taka tajemnicza, czyż nie? Powiem ci o co chodzi, jeśli wszystko dobrze pójdzie, to całkiem niedługo.-rzekł. Nie wiedział do końca, dlaczego. Może dla uspokojenia, może żeby w pewien sposób upewnić się, że skoro Virtuel niedługo się dowie, to nie będzie próbował dociekać. Ale nie myślał nad tym, dlaczego. Szczególnie, że już skończył-to należało do przeszłości. Miał inne przemyślenia, ale mimo tego że bardziej zwracał uwagę na nie, aniżeli na drugą kwestię kolegi, to jednak usłyszał trochę, jakie zadania będzie miał do wykonania w pracy. Zamówienia, zmywanie, sprzątanie. Brzmi prosto.
-A co kiedy ktoś będzie prowokował do bójki?-zdarzało się natknąć na takich awanturniczych awanturników, co w karczmach lubią awantury wszczynać, to nic nowego. Kirthil nie pamiętał, żeby coś takiego się tutaj zdarzyło-albo więc miał szczęście, albo częste burdy w karczmach to stereotyp, albo może nadzorca pubu znalazł jakiś sposób, by opanować takich nieprzyjemnych gości? Warto zapytać.
Powrót do góry Go down
Viurtel Arisa

avatar

Nazwisko : Viurtel
Imię/pseudonim : Arisa
Wiek : 21
Broń : Sztylety z łancuchami na rękojeściach, które są zakończone haczykami. Sztylety do rzucania.
Wygląd : Viurtel posiada dość łagodne rysy twarzy, niebieskie oczy oraz długie, proste blond włosy. Nie jest jakoś specjalnie wysoki, nie odbiega tutaj od przeciętności. Waży jednak troszkę mniej niźli w teorii powinien, co widać na pierwszy rzut oka. Prócz tego jego twarz jest oszpecona kilkoma bliznami. Nie odejmuje to mu jednak uroku, wręcz przeciwnie. Ot, nadaje mu odrobiny drapieżności co niejednokrotnie podobało się jego klienteli. Viurtel oczywiście dba także o swój wygląd, nakładając nie rzadko delikatny makijaż oraz podkreślając swoje oczy. A kto facetowi zabroni się malować? Hę?
Fabularnie : Wolny
Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Pub 'Ostatni Kielonek'   Pon Gru 16, 2013 8:41 pm

Mała myszka wchodzi pomalutku do ciemnej norki, licząc na raj obiecany przez starego człowieka. Tak naprawdę wchodzi jednak wprost do paszczy kota, który czeka po drugiej stronie ściany. Nie ma to jak wspomnieć sobie bajkę z szczenięcych lat, która posłyszało się na schodach jednego z burdeli. Prawda, potem facet wyleciał bez przyrodzenia, ale to już inna historia. Ważne, że puenta odnosiła się także i do aktualnej sytuacji.
-Jeśli ktoś prowokuje do bójki są dwie metody. - powiedział wzruszając jednocześnie ramionami. - Albo grzecznie ich się wypieprza, strasząc zamknięciem jednej z niewielu karczm w mieście na długi czas z powodu burd, albo to.
Tutaj Viurtel wyciągnął z za lady dość brudną butelkę z przezroczystym płynem.
-Jedna trzecia kubka i jegomość odlatuje. Nie ma smaku, ani nie wali tak jak gorzała. Sam zrobiłem. Czasami także dość dobrze pomaga usnąć. - tutaj znów pojawił się delikatny uśmieszek. - Albo po prostu się znieczulić, jeśli ma nas zaraz spotkać coś niezwykle bolesnego a zarazem nieuniknionego.
Viurtel miał doświadczenie w tych ostatnich sprawach. Większość jego życia była w końcu czymś takim. Ale nie narzekał. Zdołał się po prostu przyzwyczaić. A może nawet i to polubił? Nie był do końca pewien tego, ale co poradzić? Może któregoś dnia będzie dane mu to odkryć, albo i nie. Życie to gra pełna zagadek. Na jedne uzyska się odpowiedź, inne się rozwiąże a niektóre pozostaną nieodkryte do usranej śmierci.
Powrót do góry Go down
Alaryk

avatar

Nazwisko : Właziwszęd
Imię/pseudonim : Ryk, Doktorek, Rzeźnik
Wiek : wizualnie około trzydziestki
Broń : sztylet
Wygląd : wysoka szczapa zakończona miedzianym lasem kołtunów
Fabularnie : wolny jak mewa z Brighton
Liczba postów : 5

PisanieTemat: Re: Pub 'Ostatni Kielonek'   Sro Sty 01, 2014 10:47 am

Alaryk był głodny jak cholera. Albo nawet dwie cholery. I to takie mocno zakaźne. Obraz Uzdrowiciela nie tyle wchodzącego, ile wpełzającego do pubu, był doprawdy tragiczny. Przemoczony, obłocony dołem płaszcz, skostniałe i przemarznięte do krwi dłonie, a na domiar tego – paskudny humor. Kiedy zdjął maskę założoną, by choć częściowo uchronić się przed deszczem, świat mógł ujrzeć jego zmęczoną, wykrzywioną grymasem twarz i bardziej niż zwykle podkrążone oczy, których samo spojrzenie zdołałoby w tej chwili wymordować połowę królewskiej armii. Cały dzień łaził za przeklętymi ziółkami; że też potrzebował ich pilnie akurat w tenże deszczowy, wstrętny dzień!
Jego samopoczucie uległo nieznacznej poprawie, gdy mógł zrobić barmanowi awanturę o brak jakiejś potrawy na składzie kuchni, by w rezultacie zadowolić się tutejszym gulaszem. Podejrzewał, iż gospodarz w ramach zemsty siarczyście doń napluł, ale zjadłby ten specjał, nawet jeśli jego większą część stanowiłaby czyjaś ślina. Ryk, wraz ze swą strawą, zaszył się w jednym z ciemniejszych kątów pubu, skąd miał dobry widok na resztę pomieszczenia i przewijających się przezeń gości, a przy okazji trochę świętego spokoju. Wyciągnął własną łyżkę z torby i niespiesznie podjął się pałaszowania brązowej brei.
Powrót do góry Go down
Viurtel Arisa

avatar

Nazwisko : Viurtel
Imię/pseudonim : Arisa
Wiek : 21
Broń : Sztylety z łancuchami na rękojeściach, które są zakończone haczykami. Sztylety do rzucania.
Wygląd : Viurtel posiada dość łagodne rysy twarzy, niebieskie oczy oraz długie, proste blond włosy. Nie jest jakoś specjalnie wysoki, nie odbiega tutaj od przeciętności. Waży jednak troszkę mniej niźli w teorii powinien, co widać na pierwszy rzut oka. Prócz tego jego twarz jest oszpecona kilkoma bliznami. Nie odejmuje to mu jednak uroku, wręcz przeciwnie. Ot, nadaje mu odrobiny drapieżności co niejednokrotnie podobało się jego klienteli. Viurtel oczywiście dba także o swój wygląd, nakładając nie rzadko delikatny makijaż oraz podkreślając swoje oczy. A kto facetowi zabroni się malować? Hę?
Fabularnie : Wolny
Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Pub 'Ostatni Kielonek'   Sro Sty 01, 2014 7:41 pm

Gdy tylko wszedł nowy gość, Viurtel został zmuszony pozostawić na chwilę swojego przyjaciela. Cóż, widać klient nie był w najlepszym nastroju, świadczyło o tym jego zachowanie raz zarzucanie braków wszelakiego rodzaju potraw. Właściciel zdołał się już do tego jednak przyzwyczaić, nie napluł nawet do strawy ani nic z tych rzeczy. Bo i po co? Zemsta tego typu była bezcelowa. Lepiej byłoby wlać truciznę, lub cokolwiek innego co by spowodowało dość bolesne przypadłości. Wtedy byłaby nauczka. Nie można jednak było sobie pozwolić na utratę klienteli. Viurtel podał strawę z ciepłym uśmiechem na ustach, puścił nawet oczko klientowi. Oj nie dało się raczej w tak trywialny sposób popsuć dobrego humoru. Wszak czas nie sprawi, że ten powróci bo się zatrzymał! Więc, gdy tylko nasz szanowny jegomość zaszył się z swoim jedzeniem Viurtel powrócił za ladę. W przypadku kolejnych zamówień będzie na swoim stanowisku, gotowy wysłuchać kolejnego opieprzu oraz znów z uśmiechem na ustach zadowolić kolejnego klienta. Albo przynajmniej nie zatłuc go drewnianą łyżką podczas wykonywania swojej pracy.
Powrót do góry Go down
Alaryk

avatar

Nazwisko : Właziwszęd
Imię/pseudonim : Ryk, Doktorek, Rzeźnik
Wiek : wizualnie około trzydziestki
Broń : sztylet
Wygląd : wysoka szczapa zakończona miedzianym lasem kołtunów
Fabularnie : wolny jak mewa z Brighton
Liczba postów : 5

PisanieTemat: Re: Pub 'Ostatni Kielonek'   Czw Sty 02, 2014 12:05 am

Mężczyzna najwyraźniej o czymś nagle sobie przypomniał (lub bardziej prawdopodobne - o czymś zapomniał), bo w pół posiłku szybko rzucił pieniądze za strawę na stół i skierował pędem ku drzwiom, po drodze cudem nie wpadając na żadną z ław ani stołów. Przed wyjściem rzucił jeszcze parę uprzejmych słów na pożegnanie gospodarzowi, coby nie pozostawiać po sobie aż tak złego wrażenia i po chwili trzaśnięcie drzwiami oznajmiło opuszczenie przezeń lokalu. Cóż go tak gnało? Jedna Bozia wie.
/zt
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pub 'Ostatni Kielonek'   

Powrót do góry Go down
 
Pub 'Ostatni Kielonek'
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Stolik nr 1
» Amalthea

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
One holds one's breath ::  :: Miasto-
Skocz do: