One holds one's breath



 
IndeksCalendarFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Zadira Sofrov.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Zadira

avatar

Nazwisko : Sofrov
Imię/pseudonim : Zadira
Wiek : Urodziła się po zatrzymaniu się czasu. Obecnie ma 21 lat.
Broń : Dwa sztylety. Żywioł: ziemia. Ostrza w podeszwach butów. Zęby i paznokcie.
Wygląd : Ubrana w spódnicę do ud i luźniejszą, białą koszulkę. Buty oraz pasek za którym schowane są sztylety.
Fabularnie : Zajęta.
Liczba postów : 7

PisanieTemat: Zadira Sofrov.   Sob Gru 14, 2013 3:52 pm

Imię/pseudonim Zadira.
Nazwisko Sofrov.
Przynależność do grupy Żywiołaki.
Wiek 21 lat.
Płeć Kobieta.
Orientacja Niesprecyzowana, albowiem ta nigdy nie miała okazji przekonać się, jak to jest być z kimś lub czuć cokolwiek do kogoś. Ludzie z początku traktowali jej stan jak chorobę, a nauczona życia w nijakiej samotności nie odczuwała nigdy potrzeby połączenia swych losów z kimkolwiek. Zatem raczej aseksualna, niżeli pozostałe z opcji.

Wygląd Zadira jest posiadaczką filigranowej sylwetki (mierzy zaledwie metr pięćdziesiąt osiem centymetrów wzrostu), nieco ciemniejszej karnacji , która jest zauważana u Indian, ale przede wszystkim - jest niewidoma, co o dziwo nie wpłynęło na jej wygląd w sposób wyjątkowo znaczący. Nie licząc opaski, która już od kilkunastu lat nieprzerwanie widnieje na jej twarzy, kryjąca parę intensywnie zielonych oczu. Stara się dbać o siebie najlepiej jak potrafi, chociaż nie zawsze jej to wychodzi. Jedyne, co robi z włosami to mycie od czasu do czasu i rozczesywanie ich za pomocą palców, pomimo tego te są grube i gęste, sięgające do pośladów w kolorze hebanu, zawsze rozpuszczone.
Na ciele kobiety widnieje wiele mniejszych i większych blizn. Samodzielnie musiała poznawać świat w wyniku czego przez całe dzieciństwo wielokrotnie spadała z wysokości, które jednak były niezbyt znaczące i nie kończyły się boleśniej niżeli głębszymi zadrapaniami.  
Zadira bardzo rzadko się uśmiecha, chociaż gdy to robi, w jej policzkach pojawiają się słodkie dołki - tak słyszała!, za to często na jej twarzy widać grymasy niezadowolenia czy aprobaty. Uniesienie czy zmarszczenie u niej brwi nie oznacza, jak u wielu osób zdziwienia, a raczej jest to jawny sygnał, że panience z wolna kończy się już cierpliwość i należy pozostawić ją najchętniej bez słowa. Pomiędzy brzoskwiniowymi wargami rysują się dobrego stanu zęby, które bynajmniej nie służą do szczerzenia w promiennym fałszu-uśmiechu, ale do samoobrony w przypadku ataku. Ma prosty nos, leciutko zadarty na końcu.
O ile zna teren, na którym się obecnie znajduje, jej ruchy są płynne i energiczne. Jest to coś, co traktuje z obsesją. Nikt bowiem nigdy nie widział jej wywracającej się od czasów późnego dzieciństwa.
Co do jej kobiecych atrybutów. Posiadaczka przeciętnego rozmiaru piersi i wąskich bioder, które będą skutkowały nieznośnym bólem, w razie, gdyby kiedykolwiek wpadł jej do głowy równie absurdalny pomysł jak wydanie na świat dziecka. A pośladki? Może i jest za co złapać, ale jesteś pewny, że do niczego więcej twoja ręka ci się już nie przyda?
Jej ubiór ogranicza się do krótkich spódnic  do połowy ud  oraz luźnych koszulek, które doskonale kryją jej sylwetkę. Często na jej ramieniu widnieje przewieszony płaszcz z wilczej skóry, który bardziej służy jej jako łóżko. Na stopach widnieją buty o nieco grubszej podeszwie.

Charakter Na wstępie należy zauważyć, że paleta cech Zadiry jest zróżnicowana i nie da jej się określić jako osoby dobrej czy do szpiku kości złej. Balansuje gdzieś pomiędzy obdarzona zarówno ciętym językiem, ale zna również słowa słodsze od miodu. W zależności od sytuacji z tej niepozornej kobiety potrafi wyjść demon lub anioł o wielkich skrzydłach z rycin, które opiekuńczo otulają ludzi próbując ich ochronić przed złem całego świata. Oczywiście, nie jest jedną z nich, jest za to Żywiołakiem (poprzez owoc związku dwóch innych), a konkretnie kimś, kto włada nad żywiołem ziemi, o dziwo nie czyniąc z niej z tego powodu ekologicznej maniaczki. Nie rzuci się na ciebie z pięściami bo nadepnąłeś na kwiat, ona zwyczajnie sprawi, że ten sam kwiat niespodziewanie osiągnie monstrualne rozmiary i swą łodygą owinie się wokół ciebie niczym anakonda w makabrycznym uścisku gniotąca kości jak zapałki. Na pocieszenie dodam, że przynajmniej cię nie zeżre. Na twoje nieszczęście najpewniej zrobi to ktoś inny.
W jej życiu można wyróżnić trzy etapy, dwa przełomy, które kolejno przekształcały jej charakter i sprawiły, że obecnie jest taka, a nie inna.
Zadira nie utraciła wzroku z czasem, ona urodziła się już niewidoma, co wyszło na jaw stosunkowo szybko, gdy tylko dostrzeżono, że nie podąża wzrokiem za przedmiotami, które są przystawiane dosłownie do jej nosa. W normalnych czasach najpewniej spisaliby ją na straty, ale miała na tyle szczęścia, że było to już po zatrzymaniu czasu i zwyczajnie jej.. potrzebowali. I nie, żeby bynajmniej później ułatwiali życie dziewczynie. To, jaka się urodziła miało ogromny wpływ na cały jej światopogląd. Dorastała w przekonaniu o swojej niższości i ze świadomością, że nigdy nie zostanie zaakceptowana. Uzależniona od innych, zamknięta w sobie, niemowa, nieufna, nieśmiała, zatraciła się całkowicie w celu rozwinięcie swych umiejętności najbardziej, jak się tylko da i jeszcze trochę. W dzieciństwie nauczyła się polegać tylko na sobie, panować nad własnymi emocjami, ignorować liczne zaczepki przy świadkach, jednocześnie w domu kuląc się i płacząc, nie rozumiejąc dlaczego to ją spotkało. Zaczęła również nienawidzić samej siebie, poddając się rygorystycznym treningom oraz rozwijaniom pozostałych zmysłów.
Tak powoli rozpoczął się etap drugi, z wiedzą o własnych możliwościach i innych plusach, całkowicie zapominając o czymś takim, że jest ślepa. Zaczęła widzieć świat w inny sposób, dzieciństwo zahartowało jej charakter, jako nastolatka nie bała się odpyskować i zdobyła kilku znajomych, którzy nieco nauczyli ją zasad życia wśród.. normalnych. Nikt jednak nie ufał jej na tyle, ażeby poprosić ją o pomoc jako Żywiołaka.
Drugi przełom miał miejsce w chwili, gdy dostała swoje pierwsze zlecenie i ów etap trwa to dziś dzień.
Jest socjopatką. Na samą myśl o przebywaniu wśród ludzi, uczestniczeniu w życiu społeczeństwa paraliżuje ją, nie tyle strach, co zwyczajnie obrzydzenie. Ze względu na swoją umiejętność poczuwa się do odpowiedzialności pomocy i to by było na tyle, jeżeli chodzi o jej dobrą naturę. Gdyby mogła, miała taką możliwość spod jej palców wyrastałyby tylko rośliny wchodzące w skład trucizn, jednak wpojona w dzieciństwie misja, jakoby to od niej zależały losy ludzi, nie pozwala jej na to. Wystarczy jej świadomość, że bez jej interwencji jakiś odsetek populacji zwyczajnie nie miałby co jeść. Są od niej uzależnieni. Zabawne!
Zadirze daleko jest do osoby miłej. Odepchnięta niemal przez wszystkich nauczyła się żyć samotnie bez reszty oddając się tajemnicy żywiołu. Wciąż pamięta kto i w jaki sposób ją nazywał, dziś nie obawiając się w inteligentny sposób odpłacać. Proszę was. Jest zbyt honorowa na coś takiego jak zemsta. Ona wyniszcza własnych wrogów powoli, niczym trucizna wślizgująca się do żył i rozpływająca się po całym organizmie pustosząc go coraz i coraz to bardziej, niosąc tym samym więcej bólu niżby litościwe poderżnięcie gardła. Zna siłę danemu komuś słowa czy powierzeniu tajemnicy, zatem jeśli ktoś jej zaufa wówczas może być pewnie, że ta pary z ust nie puści. Nawet jeżeli jesteś jej największym wrogiem. Nijak bowiem można z niej zrobić swoją przyjaciółkę czy chociażby towarzyszkę lub sojuszniczkę. Potrafi współpracować, da się z nią dogadać, jednak w momencie dobrnięcia do celu ta odwraca się na pięcie i odchodzi bez słowa.
Rzadko się zdarza, ażeby sama prosiła kogokolwiek o pomoc. Jest to dla niej niczym wymierzony, siarczysty cios w policzek. Nie daje po sobie poznać, że odczuwa ból fizyczny lub psychiczny, natomiast nikt nie jest w stanie tego rozpoznać. Zbyt długie męczenie jej jednym tematem powoduje jej odejście, a nie zgodę. Jest uparta jak osioł i potrafi trzymać się własnych racji choćby ktoś ją torturował i nie miała racji. Ona ma rację. Nawet jeżeli jest to tylko wyobrażenie jej umysłu.
O ile kiedyś czuła się gorszą od innych, teraz jest na odwrót. Przecież jest wyjątkowa. Drugiej jak ona nie ma - dosłownie. I również chociaż kiedyś nienawidziła tego, że jest niewidoma, teraz nigdy by tego nie zmieniła. To nie tak, że lubi swoje kalectwo. Zwyczajnie nauczyła się z nim żyć. Nie chce zaczynać życia od nowa.

Cechy charakterystyczne Kawałek materiału zasłaniający oczy. Blizny na ciele, ślady po zębach jakiegoś drapieżnika na prawej kosce. Płaszcz z wilczej skóry.
Umiejętności Doskonale wyczulone pozostałe zmysły. Ponadto Zadira została obdarzona wspaniałym głosem, który często wprawia w osłupienie. Mało tego jest zwinna i potrafi chodzić bezszelestnie po znanych jej terenach. Bardzo szybko zapamiętuje barwę głosu napotkanych ludzi. No i ze względu na jej przynależność i dar włada nad ziemią (nie tylko roślinnością).

Broń Dwa sztylety. Sztukę walki nimi opanowała bardzo dobrze, jednocześnie warunkiem, który musi być spełniony, ażeby do czegoś jej się owe przydały, jest cisza. Niekoniecznie całkowita, jednak z powodu jej ślepoty, informację o lokalizacji przeciwników udaje jej się uzyskać poprzez pozostałe zmysły. Niestety jej przypadłość jest ogólnie znana, zatem często jest zmuszona do udania się z wizytą do Uzdrowiciela, tak o, w razie co.
Ostrze w podeszwach butów. Odpowiednie przeniesienie ciężaru ciała na stopy powoduje wysunięcie się ostrzy z przodu. Dwa, po jednym na nogę.
Żywioł, z którego najczęściej korzysta w razie kłopotów.
Zęby i paznokcie.

Zawód Żywiołak Ziemi. Zmusza rośliny do wzrostu (często bardzo szybkiego) i dawania obfitych plonów dobrej jakości. Stara się raczej zawsze pomagać natychmiast po otrzymaniu zlecenia/polecenia, chociaż nie daje się wykorzystać świadoma swoich ograniczeń. Jest młoda i czym szybciej i intensywniej pracuje, tym trudniej i dłużej dochodzi do siebie.

Dodatkowe Brak.
Powrót do góry Go down
Victoria
Admin
avatar

Nazwisko : A'tiarne
Imię/pseudonim : Victoria
Wiek : Wygląda maksymalnie na 19 lat.
Broń : Sztylet.
Wygląd : Dziewczyna o drobnej, aczkolwiek kobiecej budowie, której chuda twarz otulona jest prostymi, rudymi włosami. Posiada ostre kości policzkowe, nienaturalnie jasne oczy i lekko ironiczny uśmiech. Na ciele uzdrowicielki znajduje się kilka charakterystycznych blizn.
Fabularnie : Gdzieś tam na rynku, czy coś.
Liczba postów : 61

PisanieTemat: Re: Zadira Sofrov.   Sob Gru 14, 2013 4:17 pm

Piękna karta.
Akceptacja
Powrót do góry Go down
http://without-time.forumpolish.com
 
Zadira Sofrov.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
One holds one's breath ::  :: Karty Postaci-
Skocz do: